czwartek, 4 lutego 2010

Zarobki i premia maklera w 2009

Ile zarabia makler?

Wszyscy słyszeliśmy o rekordowych premiach wypłacanych w zachodnich bankach - najwyraźniej na fali tych doniesień parkiet.com napisał ciekawy artykuł dotyczący wynagrodzeń maklerów w roku 2009r. Jak łatwo się domyśleć sumy nie są tak wielkie jak za granicą, ale też nie do pogardzenia.

Istnieje wyraźny podział na maklerów detalicznych i instytucjonalnych - ci drudzy zarabiaja oczywiście więcej, najlepsi za roku 2009 zainkasowali wraz z premią 1mln złotych. Z wyliczeń parkietu wynika, że każdy z największych domów maklerskich na premie dla pracowników części instytucjonalnej przeznaczy w tym roku po 3–5 mln zł.

Dalej czytamy iż wynagrodzenia maklerów są ściśle związane z przychodami z tytułu prowizji, a te zależą od wielkości giełdowych obrotów. Stąd też mniejsze premie dla detalicznych - na pewno byłby one większe gdybyśmy mogli swobodnie grać na spadki na GPW. Moim zdaniem premie dla maklerów instytucjonalnych wzrosną w tym roku jeszcze bardziej - wiele funduszy inwestycyjnych chwali się wysokimi zyskami notowanymi od dnia kryzysu co przyciąga im klientów.

Ile zarabia początkujący makler detaliczny?
Według źródeł parkietu na początku kariery może liczyć na 3-6 tysięcy złotych miesięcznie, a doświadczony makler obsługujący grupę bogatych klientów
7-11 tyś.
Dodatkowo w zależności od instytucji i wyników otrzymują premie kwartalne, roczne oraz bonusy, co może najlepszym maklerom dać łączny roczny przychód w wysokości 100-200 tyś. złotych.
Myślę że te sumy dadzą do myślenia kandydatom na maklerów, oraz osobom które aktywnie inwestują na giełdzie i nie raz narzekają na wysokie prowizje.

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. To kwoty brutto?

    Laczny przychod 100K to raczej nie jest duzo. Oczywiscie mam troche spaczony punkt widzenia, ale ciagle pamietam ile mozna bylo zarobic na specjalistycznych i kierowniczych stanowiskach w Polsce, a mysle, ze stres moze byc mniejszy niz w przypadku maklera.

    Dla porownania: informatyka, druga linia helpdesk, miedzynarodowa firma 110K rocznie, a to zarobki sprzed paru lat. Zadne specjalistyczne stanowisko i nie w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to jest brutto, zresztą chyba w Polsce innych sum się nie podaje - jeśli w ogóle pracodawca je podaje ;-)
    Trzeba pamiętać że pensja jest bardo mocno związana z wynikami maklera - więc jeżeli ma pod sobą inwestora co ma milion i gra średniookresowo to bonus ma praktycznie zapewniony - w innym przypadku może dalej liczyć na średnią krajową.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie zostanie maklerem z czysto finansowych pobudek wydaje mi sie srednim pomyslem. Co innego jak kogos to interesuje i lubi to. Nie licze oczywiscie ponadprzecietnie zdolnych, ale tacy sa w kazdym sektorze i wszedzie duzo zarobia.

    A jaki jest poziom stresu u polskiego maklera?

    OdpowiedzUsuń
  5. "A jaki jest poziom stresu u polskiego maklera?"
    Nieadekwatny do zarobków-patrząc na wyliczenia parkietu to w większości zarobek zależny od wyniku-i to wyniku sprzedażowego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe szara rzeczywistość - zresztą doradcy inwestycyjni to też w zasadzie handlowcy i tyle. Z drugiej jednak strony, jeżeli masz stałą część pensji i walczysz jedynie o wyższą premię, to i tak poziom stresu jest kontrolowany, aczkolwiek nastawienie na sprzedaż, zamiast doradztwo powoduje wypaczenie zawodu.

    Astakos, zostajesz jednak na drodze do maklerki?

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej jest z tzw. Doradcą Finansowym - sprzedaż i tylko sprzedaż.

    Bartek co do maklerki to odpowiem że posłałem właśnie pieniądze na CFA, trochę to kosztowało ale motywacje do działania mam plus 100% hehe.

    OdpowiedzUsuń